1000 m n.p.m. i karpie!

Krótkie podsumowanie naszej wyprawy do Francji.
Tegoroczną wyprawę do Francji można określić mianem „alpejskich bączków”. Karpie, które wylądowały na macie może i były nie duże, ale uroku im na pewno nie brakowało. Przeróżne próby przebicia się przez małe karpie i dokuczliwe raki, niestety tym razem nie przyniosły wymiernych efektów. Fakt, że nie udało się przechytrzyć starego mieszkańca tej górskiej polodowcówki jeszcze bardziej motywuje do rewanżu…czy będzie to w przyszłym roku. Czas pokaże.
 
 

 
▶️ tekst i foto Robert Rakowicz
 
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.