NA LESZCZE PRZEZ MGŁĘ

Późna jesień kojarzy mi się od zawsze z grubymi płociami i wyjazdami na aleksandrowskie odcinki kanału królewskiego. Ten rok jest jednak inny, grube płocie zwyczajnie nie pokazały się jeszcze w kanale. Być może sytuacja poprawi się po pierwszych przymrozkach i ustępującej stosunkowo ciepłej jesieni. Płocie nie zawsze dobrze reagują na skoki temperaturowe. Podobnie rzecz ma czytaj dalej …

Na karpie – Jezioro Smolno FILM

Jeszcze w tym roku będziecie mogli obejrzeć pierwszy pełnometrażowy film zrealizowany przez Świat Karpia dla firmy Profess w ramach serii filmów – Wędrówki Karpiarza. Odwiedziliśmy Jezioro Smolno w sierpniu tego roku. To łowisko, które – naprawdę! – kryje mnóstwo tajemnic.   O Jeziorze Smolno i tej zasiadce pisał Przemek Pająk w jednym z artykułów dla czytaj dalej …

“PIEPRZONY” FEEDER

Już widzę wypieki na twarzach  czytelników, którzy w poszukiwaniu pikantnych zdjęć przywędrowali na naszą stronę. Rozczaruję Was, bo jedyne pikantne zdjęcia, które tu zobaczycie, to  te, na których widnieje pieprzna zanęta, na którą się zdecydowałem łowić tym razem za pomocą delikatnego feedera. Wierzcie mi. I tak było warto tu wejść, bo wędkowanie było arcyciekawe. Często czytaj dalej …

KARPIOWA POWTÓRKA Z METHOD FEEDEREM

Ostatnie karpiowanie odbyłem w pogodę, o której chciałbym jak najszybciej zapomnieć. Wtedy to deszcz dokuczał najbardziej i praktycznie uniemożliwiał wychylenie nosa spod parasola. Tym razem połów moich milusińskich miał odbywać się w całkiem przyzwoitych warunkach. Co prawda wiatr miał dawać się we znaki od czasu do czasu, ale co najważniejsze z nieba miała nie spaść czytaj dalej …

Tydzień na Gosławicach

Planowanie O Łowisku Gosławice słyszał chyba każdy kto ma cokolwiek wspólnego z kopiowaniem w Polsce. Piękna, 40 ha woda w woj. Wielkopolskim z bardzo dużym i zadbanym rybostanem. Po mojej głowie często kołatały się myśli o wyprawie w to miejsce, aż pewnego listopadowego wieczoru decyzja zapadła. Wspólnie z Przemkiem Pająkiem rozpoczęliśmy planowanie wyprawy. Nieodzownym elementem czytaj dalej …

Jesiotr i trzy Japońce…

Muszę przyznać, że mój kolejny wypad z method feederem był odrobinę przypadkowy. Po wpadce jaką zaliczyłem podczas karasiowej wyprawy, chciałem zwyczajnie odegrać się na rybach. Wtedy udało mi się przechytrzyć tylko trzy karasie srebrzyste, więc nie czułem wystarczającego dosytu. No cóż zdarzają się czasem takie wyprawy, o których byśmy chcieli jak najszybciej zapomnieć. Tak naprawdę czytaj dalej …

Robimy kulki – nuta szproty. Konrad Kwiatek

Większość karpiarzy, będąc na pewnym etapie rozwoju wędkarskiego, zastanawia się nad produkcją własnych kulek proteinowych w domowym zaciszu. Ale czy ta cała zabawa jest warta zachodu i poświęconego czasu? Przecież w dzisiejszych czasach dostęp do gotowych przynęt jest praktycznie nieograniczony, a sklepy stacjonarne lub te internetowe oferują nam firmowe kulki o rożnych nutach smakowo-zapachowych na czytaj dalej …