Wiosenne początki – nowa woda, nowe wyzwania.

Wiosenna zasiadka nad jedną z leśnych wód to był początek naszego karpiowego sezonu. Woda bardzo urokliwa, dla nas zupełnie nie znana, wszystko było do odkrycia. Takie karpiowe zasiadki na zupełnie nowych nie znanych wodach, które nie są jeszcze publicznie dostępne, są zawsze bardzo interesujące, ponieważ umożliwiają nam szeroki, niczym nie skrępowany  wachlarz działań. Tu nie było mowy o stanowiskach, wyznaczonych miejscach połowu, czy też wyrysowanych liniach na mapkach, które całkowicie nas ograniczają. Nad tą wodą wróciliśmy do tego co naturalne, do poszukiwania ryb – prawdziwego wędkarstwa karpiowego. Nie było nam jednak dane odkryć te wodę, była nieposkromiona, trudna i tajemnicza. A więc przed nami kolejne podejście do tego tematu i praca – takie jest wędkarstwo.

Poniżej fotorelacja z tej wyprawy. 

 

 


 

 

 

Dodaj komentarz